Wybór między korytem dla świn lub śmierdzącym trampkiem !

Moderator: Jacek-P

Nawijacz
początkujący
początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 2006-11-13, 18:47:57
Gadu-Gadu: 0
Lokalizacja: ze wsi ostróda

Wybór między korytem dla świn lub śmierdzącym trampkiem !

Post autor: Nawijacz » 2006-11-21, 20:12:55

Wybór między korytem dla Świn lub śmierdzącym trampkiem ! tak skomentuje wybory samorządowe 2006
........taka jest moja opinia tak ja to widzę.......
Pan Najmowicz jest człowiekiem uczciwym itd.
jednak trzeba sobie powiedzieć jasno
to jest szczypiorek jeżeli chodzi o świadomość publiczną i
mimo bycia radnym powiatowym przez dwie kadencje
nie urósł on w swojej osobowości
do bycia dobrym kandydatem na burmistrza
....cena jaka wystawiło sobie PO za jego poparcie,
to oczywiście wszem i wobec naturalna historia
a mianowicie Pan Brudiuk STAROSTĄ.
z drugiej strony
Polska jeszcze bardzo długo bedzie BRAZILIJSKIM SERIALEM
Obrazek

Awatar użytkownika
ryba
rozkręcający się
rozkręcający się
Posty: 220
Rejestracja: 2006-03-02, 14:32:11

Post autor: ryba » 2006-11-21, 20:24:31

...towarzysz Miller mawiał: " Polityka to nie zabawa dla sentymentalnych panienek"
Obrazek

zorro
początkujący
początkujący
Posty: 127
Rejestracja: 2006-11-01, 17:04:43

Post autor: zorro » 2006-11-21, 20:26:35

A ryba się psuje od głowy.
chroń mnie od przyjaciół, z wrogami dam sobie radę

Awatar użytkownika
ryba
rozkręcający się
rozkręcający się
Posty: 220
Rejestracja: 2006-03-02, 14:32:11

Post autor: ryba » 2006-11-21, 20:34:08

...a Don Diego był zwykłym tchórzem i tylko w czarnej masce rżnął cwaniaka ;)

zorro
początkujący
początkujący
Posty: 127
Rejestracja: 2006-11-01, 17:04:43

Post autor: zorro » 2006-11-21, 20:36:41

Ale jaki był przystojny, oczytany, wysportowany. Istne cudeńko.
chroń mnie od przyjaciół, z wrogami dam sobie radę

Awatar użytkownika
ryba
rozkręcający się
rozkręcający się
Posty: 220
Rejestracja: 2006-03-02, 14:32:11

Post autor: ryba » 2006-11-21, 20:39:01

...żigolak z wąsikiem, żywcem wzięty z Parady Równości ;)

zorro
początkujący
początkujący
Posty: 127
Rejestracja: 2006-11-01, 17:04:43

Post autor: zorro » 2006-11-21, 20:42:35

Nie wiem nie byłem na Paradzie. Ale jak to dobrze, z dobrze poinformowanym pogadać.
chroń mnie od przyjaciół, z wrogami dam sobie radę

toledo
zawodowy pisarz
zawodowy pisarz
Posty: 2270
Rejestracja: 2006-11-04, 10:06:05

Post autor: toledo » 2006-11-21, 20:44:08

Z reguły mówimy (nawijamy) o innych to co myślimy o sobie.

sceptyk
mistrz klawiatury
mistrz klawiatury
Posty: 1065
Rejestracja: 2006-10-24, 15:24:37

nawijaj,nawijaj

Post autor: sceptyk » 2006-11-21, 20:50:45

masz pewnie chłopie problewmy osobowościowe, ale nawijaj, to wolny kraj.....

zorro
początkujący
początkujący
Posty: 127
Rejestracja: 2006-11-01, 17:04:43

Post autor: zorro » 2006-11-21, 20:50:52

Czyli jak mówimy o kimś, że:
- pijak,
- nieudacznik,
- leń,
- kombinator
to mamy siebie na mysli? Coś tu się pogubiłem, drogi Toledo.
Sorry..... czyli ci pisali tyle złych rzeczy o moim idolu, NOS to mnie samych siebie na myśli?
Ale jaja. To mi się podoba.
chroń mnie od przyjaciół, z wrogami dam sobie radę

Awatar użytkownika
ryba
rozkręcający się
rozkręcający się
Posty: 220
Rejestracja: 2006-03-02, 14:32:11

Post autor: ryba » 2006-11-21, 21:06:23

Nie da się z wami pożartować, chłopaki. ...szkoda

Obrazek

Roma
rozkręcający się
rozkręcający się
Posty: 195
Rejestracja: 2006-08-02, 23:01:52

Post autor: Roma » 2006-11-21, 21:23:14

zorro - rzeczywiście pasuje - śniada cera, kruczoczarne włosy tylko wąsik za bruby był, no a teraz zdaje się, tego wąsa "ni ma", chyba że dokleja wąsiki ala zorro. :) pozdrawiam i dobranoc

toledo
zawodowy pisarz
zawodowy pisarz
Posty: 2270
Rejestracja: 2006-11-04, 10:06:05

Post autor: toledo » 2006-11-21, 21:25:31

Nie dokładnie, Zorro. nie. I nie zawsze. Sentencja ta, której nie ja jestem, niestety, autorem odnosi się raczej do sfery emocji, odczuć i ocen. To znaczy jeżeli jestem pijakiem to uważam, że wszyscy są pijakami, tylko niektórzy się z tym kryją. Jeżeli chętnie wziąlbym łapówę, to tylko dlatego, że przecież wszyscy biorą. W zyciu mi się nie powodzi, bo wszyscy są przeciw mnie. Itd, itp. Jestem "niczym" i mam tego skrzętnie skrywaną świadomośc, ale inni to już zwykłe dno, zero i degrengolada. I za chwilę frustracja przeradza się w agresję wobec otoczenia, dyskutanta, przeciwnika.

Takim przykładem faceta z kompleksami mógłby być hakenbu, ale sądzę, że jest raczej wyrafinowanym graczem. Kimś z otoczenia Nosewicza, który doskonale zdaje sobie sprawę z przypadłości swego kandydata i kto jest tą przypadłością główną.
Klasyczny frustrat bije na około. Ten udawany ma dokładny cel i realizuje go z godnym uwagi wyrachowaniem. Walnął w Brodiuka, bo uznał go najpierw za większe niebezpieczeństwo. I chociaż niby nie ma niebezpieczeństwa, to dalej wali. Doskonale wie, że niebezpieczeństwo jednak nadal istnieje. Bo jeżeli Brodiuk zostanie starostą, a Najmowicz burmistrzem, to dla dziś protegowanych nastana trudne czasy. Musi więc ich i ich otoczenie skłócić. Dlatego czasami pojawia się przeciwwaga dla złego Brodiuka, Najmowicz nie jest taki zły, jest tylko nieudacznikiem.
Ot, nie potrafi sie wysłowić, nie jest przygotowany, itp.
I cały czas próbuje dyskutujących z nim wprowadzić w zawiłości dyskusji (kłótni) o drobiazgach nieistotnych dziś dla wyboru między Nosewiczem i Najmowiczem.

Dlatego dyskusja z tym panem jest w gruncie rzeczy realizacją jego planów. Polemiści traca opanowanie i wpadają w pułapke jego słownictwa, bezpośrednich lub pośrednich obelg. I w gruncie rzeczy okazuje sie, że są tacy sami jak on. A skoro tak, to czy czasem i kandydaci niczym się nie różnią? Po za tym, że jeden ma doświadczenie i sukcesy(?! cały czas to powtarza), a drugi nawet lekcji poprowadzić nie potrafi. No i dlatego wiadomo na kogo trzeba głosować.

W ten sposób można zbajerować forumowiczów. Ale przecież to nie oni zadecyduja o wyniku wyborów. Najbliższe dni moga więc być ciekawe poza forum.

marcelio
początkujący
początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 2006-10-20, 19:15:31

Post autor: marcelio » 2006-11-21, 21:31:23

Toledo, niestety sam dobrze wiesz, że zbajerować forumowiczów się nie da, pewna grupa neguje Najmowicza a wychwala Nosewicza, inna odwrotnie. I nikogo z jednej grupy nie idze przeciągnąć na drugą... A Ci co czytają to forum nie pisząc na nim (swoją drogą prawdopodobnie 0,5% głosujących w wyborach) myśli sobie: A to debile, i jedni i drudzy, tylko epitetami się potrafią obrzucać, tylko negować przeciwnika i wychwalać swojaka. I sam nie wiem, czemu się ciągle na tym forum udzielam:) I tak to nic nie da:) No ale cóż, często robi się coś wbrew sobie:)
Pozdrawiam:)

toledo
zawodowy pisarz
zawodowy pisarz
Posty: 2270
Rejestracja: 2006-11-04, 10:06:05

Post autor: toledo » 2006-11-21, 21:33:09

Zgadza się. Cofam "można".
pozdrawiam

marcelio
początkujący
początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 2006-10-20, 19:15:31

Post autor: marcelio » 2006-11-21, 21:36:17

I widzisz Toledo, można jednak osiągnąć w czymś kompromis :P

toledo
zawodowy pisarz
zawodowy pisarz
Posty: 2270
Rejestracja: 2006-11-04, 10:06:05

Post autor: toledo » 2006-11-21, 21:41:56

Słowo można zawiera jednak w sobie dokonania. Raczej nadzieję. A to już chyba do zrealizowania po wyborach.

toledo
zawodowy pisarz
zawodowy pisarz
Posty: 2270
Rejestracja: 2006-11-04, 10:06:05

Post autor: toledo » 2006-11-21, 21:43:05

Słowo można nie zawiera ( nie zawiera - tak miało być. sorry) jednak w sobie dokonania. Raczej nadzieję. A to już chyba do zrealizowania po wyborach.

marcelio
początkujący
początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 2006-10-20, 19:15:31

Post autor: marcelio » 2006-11-21, 21:45:44

No, ale mimo wszystko pierwszy raz ktoś z przeciwnej strony barykady przyznał mi rację:) Hehe:)

zorro
początkujący
początkujący
Posty: 127
Rejestracja: 2006-11-01, 17:04:43

Post autor: zorro » 2006-11-21, 21:46:27

Sluchaj "toledo". Można jednak coś napisać z sensem i bez g......
A przypominiała mi sie fajna przypowieść z "Małego Księcia"
Jest to rozmowa z pijakiem
"Co robisz: piję,
a dlaczego pijesz,
żeby zapomnieć,
co chcesz zapomniec,
tego, że się wstydzę,
a czego się wstydzisz,
tego że piję"
To tak aprops filozoficznych dywagacji - i bez żadnych wycieczek osobistych.
chroń mnie od przyjaciół, z wrogami dam sobie radę

toledo
zawodowy pisarz
zawodowy pisarz
Posty: 2270
Rejestracja: 2006-11-04, 10:06:05

Post autor: toledo » 2006-11-21, 22:42:35

Marcelio, nie jestem z drugiej strony barykady.
W życiu nie głosowałem na skrajna prawicę. Ale przy wyborze Nosewicz - Najmowicz stawiam na Najmowicza. Chociaż Nosewicza nawet lubię. Z jednego, ale chyba podstawowego powodu, który przytaczano tu wielokrotnie. Ze względu na blizsze i dalsze otoczenie Nosewicza. To bliższe jest bardziej krzykliwe, lubi się pokazywać i błyszczeć. To dalsze udaje, że nie istnieje, jest jednak rzeczywiście groźne i potrafi się tym bliższym umiejętnie wysługiwać. I czas z tym właśnie skonczyć.
Tylko dlatego, że Nosewicz nie umie tego dokonać, trzeba wybrać Najmowicza. On ma właśnie, przy wielu mankamentach, ten jeden atut: odetnie władzę miejską od matni, w której dziś ta władza siedzi. A przynajmniej ma taką szansę. Zwłaszcza przy wsparciu tak szkalowanego - na tym forum także - Brodiuka i PO.

marcelio
początkujący
początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 2006-10-20, 19:15:31

Post autor: marcelio » 2006-11-21, 22:57:41

Toledo, moim zdaniem Nosewicz dobrze dobrał współpracowników. On sam, człowiek z natury spokojny potrzebuje do pomocy kogoś, kto potrafi postawić sprawę jasno i wyraźnie, kogoś, kto nie zmienia zdania i jest twardy. Taką osobą w moich oczach jest Dąbrowski, to dzięki niemu nie powstał pod Ostródą Kronospan, który byłby zgubą dla miasta. Bardzo mi zaimponowało również jego zachowanie podczas prowokacji "Faktu". Nie podał on gościom wódki, nie wystawił hucznego bankietu. A to było celem dziennikarzy tego, wybaczcie mi, szmatławca. No więc, skoro nie udało się w zaplanowany sposób, trzeba było spróbować inaczej. Niestety, nie udało się to "Faktowi", jak mówił Hakenbu, ta marna prowkokacja przysporzyła jemu jedynie sprzymierzeńców. Co do kolejnego z szykanowanych przez Was osobnika, Wawrzyńskiego, uważam, że to, że pojawił się w pracy "pod wpływem" nie skreśla od razu jego samego. Podejrzewam, że jego poprzednicy, czy też sprawujący władzę w innych miastach również nie raz przychodzili do pracy po kieliszku. Ale uważam oczywiście, że zachowanie to było naganne. Pomijając ten fakt, Wawrzyński jest bardzo dobrze pracującym (w mojej opinii) urzędnikiem. Aha, mówicie, że źle, że Nosewicz miał takich a takich doradców. Ale przecież co za sens miałoby zatrudnianie kogoś, z kim nie zna się dobrze Nosewicz, czy nie ma z nim przyjacielskich układów. To ważne przy tego rodzaju pracy. Sprawdźcie jak jest w większości miast wielkości Ostródy. V-ce burmistrz i najbliżsi współpracownicy burmistrza zazwyczaj bardzo dobrze się znają. Oczywiście moja opinia na temat władz w Ostródzie jest subiektywna:) Każdy z Was może mieć inną. I podejrzewam, że niestety tak jest:) Mimo wszystko pozostawiam do przemyślenia:) Pozdrawiam

toledo
zawodowy pisarz
zawodowy pisarz
Posty: 2270
Rejestracja: 2006-11-04, 10:06:05

Post autor: toledo » 2006-11-21, 23:16:50

Tu nie chodzi o te drobiazgi. I proszę nie wciągaj mnie w dywagacje na ten temat. Tak się składa, że dość dobrze znam postaci tej sceny, łącznie z wymienionymi. I nie będę się o nich wypowiadał.
Każdy ma swoje typy i sympatie. I dobrze. Niech tak zostanie.
Każdy też posiada cząstke wiedzy o sytuacji w naszym mieście. Wydaje mi się, że mam jej wystarczająco do wyciągnięcia sądów opisanych w poprzedsnim poście.
Pozdrawiam.

sceptyk
mistrz klawiatury
mistrz klawiatury
Posty: 1065
Rejestracja: 2006-10-24, 15:24:37

do toledo

Post autor: sceptyk » 2006-11-23, 17:11:35

W pełni popiera to, co napisałeś- łącznie z sympatią do Nosewicza. Masz całkowitą rację, został zakładnikiem bardzo grożnego układu i ten układ trzeba zniszczyć. Koniecznie...

Zablokowany